Metody

Pomoc w pokonaniu dawnego lęku.

Strach przed dentystą – często doświadczany nawet w formie panicznego lęku – jest jednym z najczęściej występujących strachów wśród ludzi z różnych rejonów świata. Według niektórych badań jest nawet silniejszy od lęku przed śmiercią, a “przebija“ go jedynie lęk przed wystąpieniami publicznymi.

Czasem pacjent nawet nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, czego się boi. Powszechnie uważa się, że jest to lęk przed bólem, ale jest to jedynie część prawdy.

Oprócz potencjalnego bólu przy leczeniu pacjenci boją się między innymi zastrzyków, utraty kontroli, tego że stomatolog “nakrzyczy” za zły stan zębów czy słabą higienę, a na przykład ostatnio spotkałam się z tym, że największym lękiem pacjenta było to, co stomatolog sobie pomyśli gdy u tegoż pacjenta wystąpi odruch wymiotny. 

Z czego to się bierze? 

Jest kilka podstawowych przyczyn takich emocji. Najczęściej są to doświadczenia z dzieciństwa. Na przykład jeśli dziecko było trzymane “na siłę” w gabinecie a do tego jeszcze coś zabolało. Wiadomo, jak człowiek się szarpie, to nawet dotknięcie może zaboleć.

Jeśli rodzice przyszli z małym dzieckiem do gabinetu aby jedynie “wyrwać” mleczaka, który bolał, a nie był to jeszcze czas na wypadanie takiego zęba najczęściej nie zdając sobie sprawy z tego, że taki mleczak ma podobnej  długości  korzenie jak zęby stałe ( “no ale jak to przecież mleczaki nie mają korzeni?”)

Jeśli dziecko zostało oszukane przez rodzica (że np idą do sklepu a tu dentysta) i do tego nie dość że się bało, to jeszcze ktoś na niego nakrzyczał. Podobnie z wywoływaniem uczucia wstydu za coś – niektóre wrażliwe dzieci mocno reagują na takie sytuacje. 

Jeśli sam rodzic panicznie bał się gabinetu, i niewerbalnie ( lub słowami) przekazał ten lęk dziecku.

A co z dorosłymi i takimi, którzy nie doświadczyli traumatycznych przeżyć w gabinecie? Niektórzy też nieźle potrafią się “nakręcić” 😉

Na przykład poczytać sobie “wujka google“ posłuchać kilku przyjaciółek prześcigających się w opowiadaniu co bardziej ubarwionych przeżyć, do tego trochę bujnej wyobraźni i lęk gotowy 😉

A co z tym można zrobić?

Otóż wiele rzeczy, ale pierwsze od czego należy zacząć – to zdiagnozować przyczynę, czyli czego właściwie tak naprawdę się obawiam?

Czasem po prostu brakuje informacji i wystarczy się dopytać w gabinecie o nurtujące kwestie.

Na pewno można spytać o podejście stomatologa. Szczególnie do dzieci i osób wystraszonych 🙂

Czasem warto zacząć od jakiejś małej próby. Na przykład miałam pacjenta, który po prostu nie wierzył, że znieczulenia działają, więc na pierwszej wizycie miał jedynie podane znieczulenie.

U dzieci i niektórych dorosłych można zastosować “wizyty adaptacyjne”.

A czasem potrzeba oddzielnej “terapeutycznej” wizyty, często nawet poza gabinetem ( również w formie zdalnej), aby pomóc pacjentowi odkryć skąd się wziął jego lęk i zastosować metody, które pomogą mu ten lęk zmniejszyć. Wiele lat i szkoleń poświęciłam na znalezienie najszybszych i do tego skutecznych metod pomocy takim pacjentom. 

Po takiej sesji często proponuję również odbycie specjalnej wizyty w gabinecie, która dodatkowo upewnia pacjenta, że porada w gabinecie jest bezpieczna i może być nawet komfortowa 🙂

Na pewno z czasem,  wizyty w gabinecie stają się normalnym nawykiem a nie aktem odwagi – a stają się też coraz mniej nieprzyjemne, bo przy dzisiejszych nowoczesnych środkach po pierwsze mogą być bezbolesne , a po drugie zęby po leczeniu przecież są zdrowsze, a dużo łatwiej leczyć małe ubytki niż duże 🙂

Jest duża satysfakcja po obu stronach kiedy takie początkowe lęki przeradzają się w zaufanie i współpracę. 

Podsumowując: zaczynamy od rozmowy, od nazwania lęków i ich źródeł. Planujemy wspólnie z pacjentem leczenie, wyjaśniamy wątpliwości i opory oraz pacjent oswaja się z tym nieco egzotycznym dla niego światem gabinetowym, z zapachem dźwiękami światłem i klimatem. 

Dbam bardzo o to aby stare nawyki nie wracały a więc aby pacjent zawsze wiedział co robię i co będę robić za chwilę, znieczulam skutecznie  (i czekam aż znieczulenie zadziała)

Jeśli jest potrzeba używamy technik specjalnych osłabiających lęki paniczne – te trudne do opanowania zwykłą rozmową. 

Potem pozostaje już tylko robić planowe przeglądy i leczyć zęby
wtedy kiedy ….. jeszcze nie bolą 😉

Proste? Czy dalej strach ma wielkie zęby?

Anna Uchniewska     stomatolog i coach